The good news!

 

 

Macie czasami tak, że mimo pobudki o 6:00 rano do pracy wiecie, że to będzie dla Was dobry dzień?

 

Tak było u mnie właśnie dzisiaj, gdy po rewelacyjnym weekendzie obudziłam się w poniedziałkowy ranek. Tym razem było jednak jakoś inaczej… zamiast przeklinać mój budzik, dość energicznie (jeżeli w ogóle jest to możliwe o 6:00 rano! :)) wstałam, rozpoczęłam intensywne przygotowania do wyjścia i wybiegłam szybko na autobus. Na pierwszy rzut oka poranek jak każdy inny, ale tym razem pierwszy raz chyba od bardzo dawna czekałam z taką niecierpliwością na zakończenie weekendu. Dobre wiadomości nadeszły do mnie przy pięknych promieniach słonecznych. Oby to był przełomowy dzień dla mnie.. :)

 

 

Have you ever had something like this, that despite waking up at 6:00 am because of work, you knew that it will be a good day for you? :)

 

 

It happened to me today, when I woke up this beautiful sunny Monday morning after awesome weekend. This time was a bit different… instead of coursing my alarm clock, I got up quite energetically (when it’s possible at 6 am at all! :)), I started my every day preparation to work and I run out of the house quickly to catch my bus. Early morning at first sight like always but It was the first time for a really long time when I was waiting impatiently for the weekend to be over. I received the good news along with beautiful sun beams. Hopefully this day will be crucial for me…. :)

Write a comment

Comments: 0