Out of stock!




T-Shirt - Reserved

Trousers/ Spodnie - River Island

Shoes/ Buty - River Island

Bag/ Torebka - Zara



I don’t know how do you experience weekends but for me they are over too fast. On Sunday, I wanted to do some walk and prepare for you the next entry with a new outfit but the perspective of spending time in my pyjamas, chilling in the garden won! :) Unfortunately, I finished reading my book and as a result I run out of my reading stocks. It is still a bit of time left till my next visit in Poland and as my way to work takes me about one hour, I will need to search for new source of Polish books on the internet. Maybe do you have some proposals for me?

 

Today outfit is nothing else like a simple, white t-shirt made of organic cotton (I have to admit, that it is really soft and comfortable while wearing) and a trousers with floral print (first this kind of pants in my closet).

 

The story of me buying this pants (and of course not just only of them) is connected with a psychological trick, which is very often used by a lot of shops to increase sales.

 

Have you ever taken note of some piece of clothing in a store but the thing didn’t convince you fully straight from the beginning, that you will buy it immediately? Maybe it was some small detail or even price, which caused, that you’ve decided to wait and put off the purchase. Then after a while and thinking over all for and against, we usually decide not to buy this product. But then the retailer starts intervening  (particularly you can observe this phenomena in online shops). Have you ever heard of banners like: “product temporarily unavailable” or “product out of stock”? After seeing the announcement, our desire to posses the thing increases drastically and changes us into hunting shopaholic! Confess, whose of you didn’t refresh the shop website at least once in your lifetime in the hope that desired product appears?

 

Principle scarcity (one of the Cialdini’s six principles of persuasion) – because so it’s the phenomenon called in marketing – describes a mechanism of increasing attractiveness of a product. This phenomenon  is connected with two different factors. First, when a product is generally available, we have a free choice of buying it. When the status of the product changes to “out of stock” our free choice is taken away from us. It causes psychological discomfort, which can be eased through a product purchase, when it will be purchasable again (therefore we have the possibility to use wish lists, just to easily find a desired thing). Second, people associate product unavailability with a great quality of an article (not just a piece of cloth, but also appearance). But don’t delude yourself – “last pieces”, “limited editions”, “limited offer” (when it goes about time) – were made not to inform us about amount of products in a warehouse or make us feeling uniquely wearing limited clothes. They are created to excite a desire of possession and thus increase sales in a shop.

 

Although the mechanism is well known to me and I’m aware of using them by lots of companies, I still get caught in them. Moreover I have incredible satisfaction after purchasing the clothing.

 

Anyway I don’t regret that I bought this pants. It turned out, that they are the best choice for a warm, still spring day! :)

 

Greetings from Brühl! :)



Nie wiem jak Wam, ale mi weekendy zdecydowanie za szybko uciekają. W niedzielę miałam w planach wybrać się na spacer i przygotować dla Was kolejną stylizację, ale perspektywa siedzenia w piżamie w ogródku zwyciężyła :) Niestety dobrnęłam prawie do końca mojej książki, a co za tym idzie wyczerpałam zapas lektury. Do następnej wizyty w Polsce zostało jeszcze trochę czasu, a skoro droga do pracy zajmuje mi około godziny, będę musiała poszukać internetowych źródeł polskojęzycznych książek. Być może macie dla mnie jakieś propozycje?

 

Dzisiejszy outfit to nic innego, jak prosty T-Shirt z bawełny organicznej (muszę przyznać, że bardzo mięciutki i przyjemny w noszeniu) oraz przewiewne spodnie z kwiatowym wzorem (pierwsze w zasadzie spodnie z tego typu materiału i kroju w mojej szafie).

 

Historia tych spodni (i oczywiście nie tylko ich :)) związana jest z pewnym trikiem psychologicznym, używanym przez sklepy w celu zwiększenia sprzedaży.

 

Czy kiedykolwiek zwróciłyście w sklepie uwagę na pewną rzecz, jednak nie do końca przekonała ona Was na tyle, że dokonałyście jej zakupu od razu? Być może był jakiś niewielki detal, szczegół czy chociażby cena, które spowodowały, że postanowiłyście wstrzymać się z kupnem. Ja i owszem! Wówczas, po pewnym czasie i przemyśleniu wszystkich za i przeciw, najczęściej postanawiamy nie nabywać danego produktu. Wtedy do dzieła wchodzą sprzedawcy (szczególnie zaobserwować to można w sklepach internetowych). Czy mówi Wam coś hasło „produkt czasowo niedostępny” czy „produkt wyprzedany”? Po zobaczeniu takiego komunikatu, nasza chęć posiadania drastycznie wzrasta, zamieniając nas w polującego zakupoholika/ ciuchożercę. Przyznać się, która z Was nie odświeżała przynajmniej raz w życiu strony sklepu internetowego w nadziei na pojawienie się „upragnionego” produktu?

 

Reguła niedostępności (jedna z sześciu reguł wpływu społecznego wg Cialdini’ego) – bo tak nazywane jest to zjawisko w marketingu – opisuje mechanizm zwiększania atrakcyjności danego produktu. Zjawisko to, związane jest z dwoma czynnikami. Jeżeli dany artykuł dostępny jest w sprzedaży – mamy wolność wyboru jego zakupu. W momencie, w którym artykuł zostaje wyprzedany, wolny wybór zostaje Nam ograniczony bądź odebrany, co powoduje dyskomfort psychiczny. Jego złagodzenie, możliwe jest poprzez zakupienie towaru, gdy stanie się on ponownie dostępny (stąd między innymi „lista życzeń” czy „wish list”). Po drugie, niedostępność rzeczy wiązana jest przez ludzi bardzo często z wysokim standardem danego produktu – skoro tyle osób go kupiło, musi on charakteryzować się wysoką jakością (nie tylko samego materiału, ale także wyglądu). Nie łudźcie się – „ostatnie sztuki”, „serie limitowane” czy „ograniczona liczba produktów” (inaczej „oferta limitowana”) – zostały stworzone nie po to by informować nas o stanie magazynu, czy po to byśmy poczuły się wyjątkowe posiadając dane limitowane ubranie. Mają na celu wzbudzenie w nas chęci posiadania danego produktu, a tym samym zwiększenie sprzedaży w danym sklepie.

 

Mimo, że mechanizm ten jest mi znany i jestem świadoma stosowania go przez firmy, wciąż się na niego łapię, odczuwając niezmierną satysfakcję po dokonaniu zakupu.

 

W każdym razie nie żałuję, że nabyłam te spodnie!! Okazały się idealnym wyborem na ciepły, jeszcze wiosenny dzień.

 

 

Pozdrowionka z Brühl! :)

Write a comment

Comments: 3
  • #1

    Ania (Thursday, 25 May 2017 12:38)

    Dobrze wiedzieć :D jeśli chodzi o książkowe źródło rozmaitości, to spróbuj tutaj: http://docer.pl/
    Wpisujesz tytuł i voila! Można znaleźć książki w formatach mobi, epub (na czytniki elektroniczne) lub pdf do czytania na komputerze/telefonie lub do wydrukowania. Osobiście polecam: http://docer.pl/doc/58n51s Ostatnia Arystokratka, bardzo lekka i zabawna książka czeskiego autora, jest też druga część Arystokratka w ukropie.

  • #2

    Maryla (Thursday, 25 May 2017 13:23)

    Spodnie super, fajnie wyglądają z tą białą bluzką. Ja tez nabierałam się na fakt, że to juz ostatnia sztuka a jeszcze bardziej na kolekcja limitowana :):)

  • #3

    bombel (Friday, 26 May 2017 21:53)

    Cieszę się bardzo, że sekcja komentarzy wróciła.
    Spodnie faktycznie super; widać, że idealne na wiosenno-letnie dni.
    Polecam książkę Gnój Kuczoka.

    Pozdrówki w ten ciepły wieczór,
    Twój bombel