Princess of the castle!



Blouse/ Bluzka - Mohito

Jeans - Zara

Shoes/ Buty - Venezia

Bag/ Torebka - River Island



I’m horrified about the date when I posted my last entry. The weekend passed by as always definitely too fast and unfortunately by a bad weather. On Saturday, I went with D. to watch „Kölner Lichter”, so more than 20 minutes of amazing fireworks show. Fortunately, on this day - despite the cloudy sky - it was quite warm outside. Therefore, we could enjoy a great meal in a restaurants garden. I adore such evenings, where in a crowded city you can find a bit of a place for yourself and fully relax just to delight in a free time, even more, since I have so much to do at work, lately.

 

 

Do you also have an impression that the more tasks you need to manage, the better you can organize your work? I definitely do!

 

 

First of all I started to create “to do lists” for a while. Definitely they make the work easier and make me coming back home entirely relaxed with the feeling that I haven’t forgot to do any important thing. Besides, a big part of my tasks I try to put into my outlook calendar and mark them with different colors (every particular type of tasks has its own color), and if I could already fulfill them I change their status to “DONE’.

 

 

This working week has only 4 days for me. On Friday we’re going to go on holiday with D. for extended weekend. It will be a surprise for his coming up birthday. I have an impression, that this trip is also a big gift for me :) New work, moving in to the far end of Germany – I suppose I deserve a bit of rest :D

 

 

In next posts you will for sure have the opportunity to see a couple of outfits from our trip and in the meanwhile today, you can observe quite simple stylization with one of my “sales loots”.

 

 

PS. Every day it surprises me, how many beautiful places you can admire in NRW :)

 

Kisses :*

 




Z przerażeniem patrzę na datę ostatniego zamieszczonego przeze mnie postu. Weekend znowu upłynął zdecydowanie za szybko i niestety przy brzydkiej pogodzie. W sobotę wybraliśmy się z D. obserwować „Kölner Lichter”, czyli ponad 20 minut pokazu przepięknych sztucznych ogni. Na szczęście tego dnia mimo zachmurzonego nieba, było całkiem ciepło, w związku z czym mogliśmy rozkoszować się posiłkiem w ogrodowej restauracji. Uwielbiam takie wieczory, gdzie w zatłoczonym mieście znajdujesz odrobinę miejsca dla siebie, by w stanie totalnego relaksu rozkoszować się czasem wolnym. Tym bardziej, że ostatnio mam mnóstwo pracy.

 

 

Czy również macie tak, że im więcej zadań macie do wykonania tym lepiej organizujecie swoją pracę?

 

 

Przede wszystkim od jakiegoś czasu zaczęłam tworzyć sobie „to do list”. Zdecydowanie ułatwiają pracę i sprawiają, że do domu wracam kompletnie odprężona z poczuciem, że nic ważnego mi nie umknęło. Poza tym dużą część obowiązków do wykonania wprowadzam do kalendarza w Outlook’u oznaczając kolejne zadania kolorami (każdy rodzaj zadań ma swój kolor), a jeżeli są już wykonane oznaczam je jako „DONE”. Ten tydzień roboczy to dla mnie tylko 4 dni :)

 

 

W piątek bowiem wybieramy się z D. na przedłużony weekend niespodziankę z okazji jego zbliżających się urodzin :) Ale mam wrażenie, że ta wycieczka to również dla mnie wielki prezent :) Nowa praca, przeprowadzka na drugi koniec Niemiec – chyba zasłużyłam na odrobinę odpoczynku :D

 

 

W następnych postach z pewnością będziecie mieli okazję zobaczyć kilka outfit’ów z naszej wycieczki, a tymczasem dzisiaj całkiem prosta stylizacja z jedną z wyprzedażowych zdobyczy.

 

 

 

PS. Każdego dnia zaskakuje mnie fakt, ile pięknych miejsc można znaleźć w NRW :)

Buziaki :*

 



Write a comment

Comments: 0